Blog

Rzepak potrzebuje wapnia, również dolistnie

Rzepak nie lubi kwaśnych gleb. Dlatego wapnowanie jest jedną z najważniejszych czynności, które mają wpływ na ostateczny plon. Najczęściej jednak samo wapnowanie nie wystarcza. Aby osiągnąć dobry plon, warto podać roślinom nalistnie łatwo przyswajalny wapń.

Większość gleb w Polsce ma odczyn kwaśny. Tymczasem najlepsze dla upraw rzepaku pH gleby mieści się w zakresie od 6,5 do 7,0. Z tego powodu wapnowanie gleby jest jednym z podstawowych zabiegów, które mają wpływ na zdrowie roślin, a w efekcie – na plon. Wielu wydaje się, że to wystarczy, aby dostarczyć roślinom wapń. Nic bardziej mylnego – badania dowodzą bowiem, że w pewnych okolicznościach (np. susza i szybki rozwój roślin) dostępnego wapnia może być za mało, by pokryć wysokie bieżące zapotrzebowanie rzepaku na ten pierwiastek.

Właściwemu pobieraniu składników pokarmowych szkodzą także intensywne deszcze lub następujące po sobie drastyczne zmiany pogody. Aby osiągnąć dobry plon, warto więc rozważyć dostarczanie rzepakowi wapnia w formie nalistnej.

Rusztowanie odporności i plonu

Wapń jest podstawowym budulcem ścian komórkowych, a dzięki wiązaniom z celulozą i pektynami, zwiększa stabilność i wytrzymałość roślin oraz odporność na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych, zarówno mechanicznych, jak i tych biologicznych. Mówiąc prościej: dzięki optymalnej dostępności wapnia wzrasta odporność roślin na patogeny i warunki pogodowe.

Obrazowo można więc powiedzieć, że wapń stanowi swojego rodzaju „rusztowanie” dla rzepaku. Dzięki optymalnej dostępności wapnia już na początku wegetacji, rośliny lepiej zimują, a wiosną szybciej startują do intensywnego wzrostu. Wapń pomaga im też zbudować silny i stabilny system korzeniowy, pozwalający przetrwać niekorzystne warunki pogodowe, czy inne stresy, spowodowane np. atakiem szkodników czy chorób.

Wapń wapniowi nierówny

Eksperci wskazują, że pobranie wapnia może sięgnąć nawet 200 kg CaO/ha przy plonie 4 ton nasion rzepaku z ha. Oznacza to, że dostarczenie wapnia jest jednym ze strategicznych czynników budujących plon w rzepaku. Pora więc zastanowić się, w jakiej formie najlepiej go podać roślinom także dolistnie? Na rynku dostępnych jest wiele nawozów wapniowych, w których pierwiastek ten występuje pod różnymi postaciami, jednak jedna z jego form szczególnie zasługuje na uwagę.

Doświadczenia polowe dowodzą, że najlepiej przyswajalny wapń dostarczają roślinom nawozy zawierające chelaty. Pierwiastki podawane roślinom w takiej formie są wyjątkowo dobrze dostępne dla roślin i efektywnie przez nie pobierane. Można je więc z powodzeniem stosować interwencyjnie, kiedy tylko zauważymy objawy niedoboru wapnia, lub strategicznie – jako czynniki plonotwórcze. W ofercie ADOB znajdziemy nawóz  wapniowy  jednoskładnikowy  w formie chelau  – ADOB® Ca IDHA.

Wapń dobry na jesień i na wiosnę

Nawóz ADOB® Ca IDHA można zaaplikować już jesienią, w trakcie rozwoju rozety, drugi dobry termin to wiosna, zaraz po ruszeniu wegetacji, gdy rzepak jest w fazie wzrostu pędu głównego (BBCH 30-36). Najważniejsze i najbardziej wskazane jest jednak nawożenie dolistne roślin wapniem w czasie rozwoju pąków kwiatowych maksymalnie do początku kwitnienia (BBCH 50-61).

O czym warto pamiętać?

  1. Rzepak nie lubi gleb kwaśnych – wapnowanie to podstawa!
  2. Rośliny nie zawsze mogą pobrać wapń z gleby – wpływa na to m.in. pogoda, ale też zawartość tego pierwiastka w glebie i jego dostępność dla roślin.
  3. Od wapnia zależy plon – na wytworzenie 4 ton nasion, rzepak potrzebuje pobrać około 200 kg CaO!
  4. Łatwo i szybko przyswajalną formą wapnia są chelaty w formie nawozów dolistnych.
  5. Nawożenie dolistne wapniem można przeprowadzać jesienią i wiosną, ale najlepszym terminem jest faza rozwoju pąków kwiatowych, maksymalnie do początku kwitnienia.