Aktualności

Chowacze nalatują na rzepak!

Wysokie temperatury powietrza w ciągu dnia w pierwszej dekadzie marca (15- 20 st. C), pobudziły szkodniki do aktywności. Wprawdzie zdarzały się lekkie nocne przymrozki, ale wysokie temperatury i silne nasłonecznienie, stanowiły silny bodziec dla szkodników. W efekcie w żółtych naczyniach na plantacjach rzepaku zaczęły się odławiać chowacze łodygowe: chowacz brukwiaczek oraz chowacz czterozębny. Niejednokrotnie nawet po kilkadziesiąt chrząszczy. Przy tym zaskakujące jest, że w wielu rejonach jako pierwszy odławiał się w większości chowacz czterozębny, a w drugiej chowacz brukwiaczek. Na wielu plantacjach szczególnie na południu i zachodzie kraju, próg ekonomicznej szkodliwości dla obu szkodników został przekroczony (dla brukwiaczka wynosi 10 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni, a dla chowacza czterozębnego do 20 chrząszczy), a naloty szkodników spowodowały konieczność wykonania 2, a nawet 3 zabiegów insektycydem, choć niekiedy rzepak jeszcze przecież nie odbudował rozety liściowej.

Wiosną do zwalczania chowacza brukwiaczka i czterozębnego zarejestrowane są substancje insektycydowe z grupy pyretroidów, a także etofenproks oraz acetamipryd – solo lub w mieszaninie z pyretroidami i flupyradifuron w mieszaninie z deltametryną. Pyretroidy działają kontaktowo na szkodniki i powierzchniowo w roślinie, a acetamipryd i flupyradifuron są to substancje działające w roślinie systemicznie w szerokim zakresie temperatur. W przypadku działających kontaktowo pyretroidów należy pamiętać, żeby zabieg był skuteczny. Substancje z tej grupy najskuteczniej działają też w temperaturze poniżej 20°C.

Zabieg insektycydem jest idealnym momentem na wzmocnienie roślin rzepaku po okresie spoczynku zimowego i podaniem nawozów mikroelementowych, które także wspomoże regenerację roślin. Szczególnie ważny jest bor, którego pierwsze oznaki niedoboru obserwujemy po przecięciu korzenia, szczególnie na silnie rozwiniętych rzepakach. Ważne, aby składniki w nawozie znajdowały się w formie szybko i łatwo przyswajalnej przez rośliny, a skład był skrojony pod potrzeby rzepaku. Takim rozwiązaniem jest ADOB Mikro Rzepak. Mikroelementy w nawozie (poza borem i molibdenem) są schelatowane przez EDTA, dzięki czemu są łatwo i szybko dostępne dla roślin. Nawóz zawiera także makroskładniki: azot (N), siarkę (S) oraz duże ilości boru (B), manganu (Mn), molibdenu (Mo), czyli mikroelementy szczególnie istotne dla prawidłowego rozwoju i wysokiego plonowania rzepaku. Zawiera także inne mikroelementy, takie jak: miedź (Cu), cynk (Zn) i żelazo (Fe). Zalecana dawka to 2 kg/ha. W przypadku objawów niedoboru boru obserwowanych po zimie warto rozważyć ADOB® Bor Plus (bor z dodatkiem mikroelementów – miedzi, molibdenu oraz cynku), który szybko i efektywnie zaopatruje rośliny w ten składnik. Nawóz zwiększa żywotność pyłku i syntezę węglowodanów, stymuluje kwitnienie i związywanie owoców, poprawia zdolności przechowalnicze.