Aktualności

Jak zabezpieczyć truskawki zimą

Jak dotąd pogoda na przełomie jesieni i zimy nie odbiega od tego, do czego przyzwyczaiła nas w ostatnich latach. Temperatury utrzymują się powyżej zera i nawet nocami nie zawsze pojawiają się przymrozki. Aura w końcu może się jednak zmienić, a szczególnie groźne dla truskawek (ale nie tylko dla nich) mogą być znaczne wahania temperatur występujące krótkim czasie. Ryzyko uszkodzeń mrozowych wzrasta także z powodu braku śniegu, który mógłby zabezpieczyć rośliny przed negatywnym wpływem niskich temperatur.

Mrozoodporność truskawek nie jest szczególnie wysoka. W praktyce większość odmian dobrze znosi spadki temperatur do ok. –12°C, czasem nieco niżej, jeśli rośliny weszły w zimę w dobrej kondycji i przy prawidłowej wilgotności gleby. Poniżej –15°C mogą już pojawiać się podmarznięcia roślin. Uszkodzenia korony truskawki wpływają w kolejnym sezonie na ograniczenie plonowania. W skrajnych przypadkach ostrego przemarznięcia, roślina może obumierać. Szczególnie w bezśnieżną zimę można wesprzeć truskawki na plantacji poprzez okrywanie ich agrowłókniną. Często do tego celu wykorzystuje się materiał o gramaturze 21-25 g/m2. Okrywanie zimą może mieć także pozytywny wpływ na dodatkowe przyspieszenie wegetacji w kolejnym sezonie i szybszy zbiór owoców.

Okrywanie agrowłókniną staje się jednak nieco problematyczne w przypadku niestabilnej i bardzo zróżnicowanej pogody, kiedy występują duże wahania temperatur. Trzeba uważać, by nie przegrzać roślin przy odwilżach – zdarza się, że włóknina zostaje za długo i truskawki ruszają z wegetacją zbyt wcześnie. Zbyt wysokie temperatury pod okryciem prowadzą do kumulowania wilgoci i sprzyjają rozwojowi chorób. Dlatego przykrywanie agrowłókniną najlepiej wykonać, gdy temperatury regularnie spadają poniżej zera. Jest to konieczne, gdy spodziewamy się gwałtownych spadków temperatury poniżej –10°C, -15°C lub gdy mrozowi towarzyszy porywisty wiatr – bez okrywy śnieżnej może on bardzo negatywnie oddziaływać na rośliny. Agrowłókninę warto zdjąć, jeśli temperatury przez kilka dni przekraczają +10°C.

Ochrona zimowa ma sens przede wszystkim tam, gdzie ryzyko mrozów bez pokrywy śnieżej jest realne. W cieplejszych regionach bywa, że rośliny wychodzą z zimy bez większych strat nawet bez zabezpieczeń, dlatego najważniejszy jest monitoring prognoz pogody i rozsądne zaplanowanie działań ochronnych. Zarówno ich zaniechanie jak i nadmiar mogą mieć złe skutki dla roślin.