Aktualności

Szkodniki rzepaku uaktywniły się na południu

W grudniu pojawiły się informacje, że na południowym zachodzie kraju (Dolny Śląsk) pojawiły się szkodniki na plantacjach rzepaku. Nie powinno to mocno dziwić, ponieważ ciepły grudzień (dodatnie temperatury w ciągu dnia i nocy) aktywowały szkodniki. Pierwszym podejrzanym był chowacz brukwiaczek, ale w zdecydowanej większości okazało się, że był to chowacz granatek. Jeszcze do niedawna występował sporadycznie i zazwyczaj uaktywniał się wczesną wiosną. Wystarczy mu temperatura gleby 4 st. C, aby opuścił kryjówki w glebie i złożył jaja u nasady roślin. Larwy wykluwają się, wgryzają do szyjki korzeniowej, gdzie żerują, a stamtąd przemieszczają się w kierunku stożka wzrostu, gdzie dalej żerują.

W praktyce oznacza to, że już w grudniu należy wystawić żółte naczynia i kontrolować plantacje rzepaku pod kątem wystąpienia szkodników, szczególnie jeśli utrzyma się ciepła pogoda. Niestety, w rejestrze środków ochrony roślin nie znajdziemy dopuszczonego insektycydu do jego zwalczania. Zarejestrowane są środki do zwalczania chowacza brukwiaczka lub czterozębnego, w ty m.in. zawierające acetamipryd lub pyretroidy.