Uderzenie zimy na niezahartowane rośliny
Na szczęście przed nadejściem przymrozków i mrozów (w zależności od regionu kraju przymrozki wyniosły od -1 do -7 st. C) pola pokryły się w większości kraju śniegiem, co nie oznacza jednak, że rośliny są bezpieczne. Wynika to z faktu, że stosunkowo ciepła i mokra aura w listopadzie nie stworzyły optymalnych warunków do zahartowania się roślin w większości regionów kraju. Pojedyncze przymrozki nie pozwoliły roślinom na przejście w stan spoczynku z zagęszczonym sokiem komórkowym w tkankach i zmianami strukturalnymi, obniżającymi punkt ich zamarzania.
Sam proces hartowania hartowania ozimin przebiega na kilku etapach. Zazwyczaj do pełnego zahartowania rośliny najpierw muszą przejść tzw. okres prehartowania (temperatura poniżej 15°C przy słonecznej pogodzie lub poniżej 10°C przy pochmurnej pogodzie), po którym potrzebne są 3–4 tygodnie w przedziale temperatur od +2°C do +5°C. Pełne zahartowanie rośliny uzyskają po okresie niezmiennie działających ujemnych temperatur. Teraz wszystko zależy od kondycji roślin, stopnia ich zahartowania, odżywienia w makro-, a przede wszystkim mikroskładniki (dla zbóż szczególnie ważne są: Mn, Cu, Zn, a dla rzepaku: B, Mn czy Mo).
Nie zapominajmy, że odporność roślin na mróz zależy nie tylko od tego, do ilu stopni spadnie temperatura, ale także od innych czynników, jak m.in.:
- przede wszystkim od wspominanego już stopnia rozwoju i odżywienia roślin przed zimą – nie tylko składnikami podstawowymi (N P K Mg czy S), ale także mikroelementami, które zwiększają odporność roślin na mróz i niekorzystne warunki zimowania,
- długość okresu mrozów oraz stopień zahartowania roślin,
- grubość warstwy śniegu, siła wiatru,
- wrażliwość odmiany,
- jakości stanowiska.