Aktualności

Zalane pola i pierwsze kombajny w jęczmieniu

Z wielu regionów kraju płyną informacje o dużych opadach deszczu, a wręcz zalaniach i podtopieniach. Nic dziwnego, ponieważ jednorazowo potrafi spaść kilkadziesiąt litrów deszczu. Często są to opady nawalne. W efekcie coraz więcej plantacji zbóż wylega, zwłaszcza tych na których nie udało się skrócić w terminie. Deszcze są tak intensywne, że w ziemniakach rozmyły redliny. Z kolei rzepaki dojrzewają nierównomiernie – na mocniejszych stanowiskach są jeszcze dość zielone, a na słabszych i rzadszych zaczynają zasychać. Nie wszędzie jednak w kraju jest jednakowa sytuacja. W tych regionach, które były dotknięte suszą, tj. m.in. Wielkopolska, Kujawy, woj. lubuskie i zachodniopomorskie, gdzie sporo jest także słabszych gleb, a opady nie były tak znaczne, wystarczyło kilka upalnych dni i zboża zaczęły dosychać na pniu. Szczególnie widać to po jęczmieniu na nieco słabszych stanowiskach, w którym pojawiły się nawet pierwsze kombajny. Plony średnio wynoszą około 7–8 t/ha. Z kolei buraki cukrowe i kukurydza mocno nadrobiły straty – buraki które wschodziły nierówno i na raty wyrównały się i zwarły rzędy, a kukurydza wystrzeliła do góry.