Aktualności

Zimowe cięcie sadów. Ile kosztuje na początku 2026 roku?

Zimowe cięcie sadów owocowych jest jednym z kluczowych zabiegów agrotechnicznych, który w dużej mierze decyduje o wzroście, plonowaniu i jakości owoców w nadchodzącym sezonie. W ostatnich latach widać tendencję do coraz wcześniejszego rozpoczynania cięcia – pozwala to z jednej strony na skorzystanie z niższych stawek niż w szczycie sezonu, a z drugiej umożliwia to pogoda i łagodne zimy. Wcześniejsze rozpoczęcie cięcia to możliwość szybszego przygotowania sadu na kolejny sezon. Szybsze uprzątnięcie międzyrzędzi to np. możliwość szybszego rozsiania nawozów i mniej nerwów w przypadku szybkiego startu wiosny i wegetacji. Warto wziąć to pod uwagę, bo zimowe cięcie to często bardzo długotrwały proces, wymagający spędzenia setek roboczogodzin w sadzie.

W tym sezonie można bez problemu znaleźć wiele ofert ekip trudniący się cięciem sadów, jak również pojedynczych operatorów wyposażonych w proste lub bardziej zaawansowane maszyny do przycinania drzew owocowych. Ceny usług to coś, co zawsze wzbudza kontrowersje, ale te są w tym roku dość mocno zróżnicowane. W przypadku wynajmu maszyn stawki najtańszych operatorów zaczynają się już od ok. 200-220 zł/h. Ci wyposażeni w bardziej zaawansowane urządzenia, np. posiadające listwy i piły tarczowe zwykle oferują swoją pracę za ok. 250 zł/h lub więcej. Za największe i najbardziej zaawansowane maszyny wyposażone w piły tarczowe tnące w pionie i w poziomie trzeba zapłacić ok. 300-350 zł/h.

W przypadku ręcznego cięcia kwoty za dniówkę (8 godzin pracy) zaczynają się od ok. 250 zł. W przypadku ekip doświadczonych i z odpowiednią „renomą” kwoty dniówki mogą przekroczyć 300-350 zł za osobę.

Ostateczne stawki czy to za wynajem operatora z maszyną, czy ekipy do cięcia zależą od wielkości sadu, ilości pracy, którą trzeba włożyć w jego przycięcie czy chociażby odległości – w przypadku większej niż kilka, kilkanaście kilometrów zwykle trzeba doliczyć do ostatecznego rachunku także koszt dojazdu. Stawki zależą też od regionu – w grójeckim zagłębiu sadowniczym są zwykle wyższe niż np. w okolicach Sandomierza. W wyborze warto jednak kierować się nie tylko ceną, ale przede wszystkim jakością i dopasować metodę i używane narzędzia do naszego sadu – od poprawności przeprowadzenia tych prac w dużej mierze będzie zależało plonowanie latem oraz zdrowotność naszych drzew. Nie warto również czekać na ostatnią chwilę, gdyż im bliżej startu wegetacji, tym stawki za cięcie będą rosły.